Mikro-, małe czy jednak część większej rodziny? – Jak określić wielkość przedsiębiorstwa przed ubieganiem się o grant w Industry Lab

15 września, 2026

Dlaczego dostępność i neuroróżnorodność to naczynia połączone?

8 września, 2026

Lista rankingowa nr 7 (projekt „Wybierz kołnierzyk”)

2 września, 2026

DGA i Industry Lab w zaszczytnym gronie partnerów PARP Future Camp: jak mądrze wdrażać innowacje i minimalizować ryzyko rynkowe startupów

27 sierpnia, 2026

Dlaczego same talenty nie wystarczą, by wygrać na rynku pracy?

24 sierpnia, 2026

Dostępność cyfrowa przestała być opcją

19 sierpnia, 2026

Na niebieskim tle z kolorowymi, rysowanymi kredką figurami geometrycznymi znajduje się okładka drugiego numeru czasopisma INTEGRACJA z uśmiechniętą kobietą na okładce i hasłem: Zdrowie Psychiczne. Obok zdjęcia okładki znajduje się napis: Za Murem Zrozumienia - piszą o innowacji w naszym inkubatorze

Za murami, za kratami – o innowacji w ramach Inkubatora Wielkich Jutra

18 lipca, 2025

Wyobraźmy sobie sytuację: mamy w klasie dziecko, które ma rozpoznanie zaburzeń ze spektrum autyzmu. Nie rozumie kontekstu społecznych sytuacji, przez co bywa, że uważane jest za niegrzeczne. Zdarza się, że nauczyciele z uwagi na pojawiające się trudne zachowania obniżają mu w efekcie ocenę z zachowania, a uczniowie go unikają, boją się, wyśmiewają lub wręcz wykazują wobec takiej osoby zachowania przemocowe. Postrzegane jest jako łobuz, który celowo sprawia innym przykrość. Teraz wyobraźmy sobie taką osobę, tylko że dorosłą, przebywającą w zakładzie karnym. Każde niezrozumienie komunikatu i wynikające z tego niewypełnienie polecenia postrzegane jest w sposób naturalny jako niesubordynacja lub nieprzestrzeganie zasad – mówi Ewa Kaniewska-Mackiewicz, pedagożka i terapeutka osób w spektrum autyzmu, autorka innowacji społecznej „Za Murem Zrozumienia” skierowanej do osób w spektrum autyzmu, osadzonych w zakładach karnych w Polsce.

Brakuje dostosowań w zakresie dostępności dla osób osadzonych z zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz zaburzeniami sensorycznymi. Wielu z nich nie ma także diagnozy ASD, pomimo cech takiego zaburzenia. To sprawia, że trafiają w machinę przepisów, procedur, które przede wszystkim biorą pod uwagę charakter przestępstwa, nie zaś ewentualne potrzeby indywidualne wynikające z niepełnosprawności, jaką jest ASD.