Innowacja zaczyna się od pomysłu, ale na rynku liczy się dopiero wtedy, gdy ktoś chce z niej korzystać. Trzecia edycja programu Industry Lab pokazuje, jak ważną rolę w tej drodze może odegrać akcelerator – od pierwszej konfrontacji technologii z potrzebą biznesową, przez testy i pilotaż, aż po wdrożenie i dalsze skalowanie.
Technologia może być świetna. Może rozwiązywać realny problem, wykorzystywać sztuczną inteligencję, zaawansowane sensory czy automatykę. Może mieć potencjał, o którym jej twórcy mówią z przekonaniem. A jednak między dobrym pomysłem a rozwiązaniem, za które ktoś będzie chciał zapłacić, istnieje długa droga.
Właśnie tę drogę pomaga przejść Industry Lab – Akcelerator Innowacji Przemysłowych realizowany przez DGA SA w ramach działania Startup Booster Poland współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027. To już trzecia edycja programu prowadzonego przez DGA, którego początki sięgają 2016 roku.
W ostatnich trzech z pięciu rund trzeciej edycji programu, do Industry Lab trafiło łącznie 476 projektów. Były wśród nich rozwiązania wykorzystujące AI, Internet Rzeczy, robotykę, automatykę, technologie przemysłowe, cyfrowe bliźniaki, rozwiązania energetyczne, medyczne czy technologie związane z gospodarką obiegu zamkniętego. Ale liczby i katalog technologii mówią tylko część historii.
Ta druga zaczyna się wtedy, gdy startup spotyka firmę z konkretnymi wyzwaniami, którym musi stawić czoła.
Nie sama technologia, ale realna potrzeba rynku
– Dobra innowacja zaczyna się od pomysłu. Ale dopiero konfrontacja z realnym problemem, potrzebami firmy i możliwościami wdrożenia pokazuje, ile naprawdę jest warta – mówi Joanna Juszczyszyn-Klimek, Dyrektor Departamentu Zarządzania Projektami DGA SA, opiekun startupów Industry Lab.

Joanna Juszczyszyn-Klimek, Dyrektor Departamentu Zarządzania Projektami DGA SA, opiekun startupów Industry Lab.
To właśnie „zderzenie” z rynkiem jest jednym z najważniejszych elementów programu. Industry Lab nie ogranicza się tylko do rozwijania samej technologii. Startup otrzymuje możliwość sprawdzenia, czy jego rozwiązanie działa tam, gdzie w przyszłości ma być wykorzystywane – w prawdziwym środowisku biznesowym.
Ostatnie 3 rundy trzeciej edycji programu Industry Lab nie tworzą jednej historii o jednej technologii. Ich wspólnym mianownikiem jest raczej sposób dochodzenia do rozwiązania.
W III rundzie wpłynęły 134 zgłoszenia, ale do współpracy z Odbiorcami Technologii skierowanych zostało 70 projektów. Z kolei IV runda przyniosła rekordowe w tym zestawieniu 197 zgłoszeń, z dużą reprezentacją AI, automatyki, robotyki, technologii przemysłowych i rozwiązań środowiskowych. W V rundzie zaaplikowało 145 projektów, a szczególnie wyraźne było powiązanie technologii z konkretnym problemem biznesowym.
Dla Adama Szumilasa, eksperta ds. monitoringu w Industry Lab, te trzy rundy pokazują również dojrzewanie samych zgłoszeń.
– Coraz częściej technologia nie była prezentowana jako cel sam w sobie. Startupy pokazywały, jaki problem rozwiązuje, gdzie może zostać zastosowana i jaki efekt może przynieść przedsiębiorstwu. To istotna zmiana. Rynek nie potrzebuje przecież innowacji tylko dlatego, że jest nowa. Potrzebuje rozwiązań, które pozwalają coś zrobić szybciej, bezpieczniej, taniej, dokładniej albo w sposób, który wcześniej nie był możliwy. – twierdzi Adam Szumilas.

Adam Szumilas, ekspert ds. monitoringu, Industry Lab.
Wyraźnie zmienia się sposób myślenia o akceleracji. Nie chodzi wyłącznie o to, żeby startup błyskawicznie rozwijał produkt. Chodzi o to, żeby szybciej sprawdził, czy rozwija właściwy produkt.
21 tysięcy dokumentów zamiast prezentacji
Dobrym przykładem jest Investment Port z rozwiązaniem BinderLess, startup z IV rundy, który wdraża narzędzie wykorzystujące sztuczną inteligencję do pracy z dokumentacją projektową.
Do programu zespół wszedł z koncepcją agenta. Chciał sprawdzić nie tylko, czy technologia działa, ale przede wszystkim, czy rzeczywiście znajdzie miejsce w codziennej pracy zespołów projektowych.
Pomógł w tym Odbiorca Technologii – firma CAS. Agent został przetestowany na ponad 21 tysiącach dokumentów.
– CAS nie był tylko odbiorcą gotowego produktu, ale aktywnym uczestnikiem procesu jego tworzenia. Na bieżąco dzielili się z nami swoimi potrzebami i feedbackiem – mówi Mikołaj Szyc, COO BinderLess.
To ważna różnica. Startup nie dostał jedynie okazji do zaprezentowania produktu potencjalnemu klientowi. Otrzymał możliwość rozwijania go razem z użytkownikiem.
Efekt? Pilotaż, a następnie pełne wdrożenie Agenta BinderLess w środowisku docelowym. Rozwiązanie pomogło również w pozyskaniu kolejnych klientów, m.in. AXI Immo.
W tym przypadku wartość akceleracji nie polegała więc wyłącznie na rozwoju technologii. Równie ważna była wiedza zdobyta podczas jej używania przez realnego odbiorcę.
Kiedy prototyp zaczyna pracować
Podobną drogę przeszedł AURITEC, uczestnik III rundy Industry Lab III.
Startup wszedł do programu z koncepcją i pierwszym działającym prototypem urządzenia pomiarowego. Chodziło o wykorzystanie danych z czujników w hali produkcyjnej do monitorowania ryzyka – m.in. pożarowego, jakości powietrza czy anomalii wykrywanych za pomocą obrazu.
– Z programu wyszliśmy już nie z prototypem, ale z działającym, przetestowanym systemem wdrożonym u pierwszego partnera biznesowego – mówi Marcin Dudek, współzałożyciel i CEO AURITEC.
Dla startupu szczególnie istotne było „domknięcie całego cyklu” – od prototypu, przez testy, po wdrożenie. Jak podkreśla Marcin Dudek, ważnym elementem programu było również regularne wsparcie mentorskie, które pozwalało na bieżąco weryfikować decyzje i utrzymać kierunek rozwoju.
Dziś AURITEC prowadzi rozmowy dotyczące finansowania, rozmawia z brokerami i przygotowuje działania skierowane do zakładów ubezpieczeń.
To przykład pokazujący, że dla startupu akcelerator może być czymś więcej niż źródłem finansowania. Może stać się mechanizmem, który narzuca rytm pracy, pomaga weryfikować kolejne decyzje i prowadzi do momentu, w którym rozwiązanie opuszcza laboratorium i zaczyna funkcjonować u pierwszego użytkownika.
Technologia musi spotkać się z człowiekiem, który jej potrzebuje
W przypadku AdHeed Video droga wyglądała nieco inaczej. Startup uczestniczył w IV rundzie i rozwijał pomysł pozwalający analizować potencjał reklamy wideo jeszcze przed jej emisją. Do Industry Lab III zespół wszedł z prototypem i działającymi elementami technologii, ale bez gotowej aplikacji, z której klient mógłby samodzielnie korzystać. Wyszedł z funkcjonalnym produktem SaaS.
– Saas pozwala użytkownikowi samodzielnie wgrać materiał wideo, przeprowadzić analizę i otrzymać wynik wraz z rekomendacjami optymalizacyjnymi – mówi Kamil Belka, CFO AdHeed Video.
W tym przypadku kluczowym partnerem był dom mediowy Re58. Firma konsultowała rozwiązanie, testowała produkt i dostarczała materiały pozwalające sprawdzić jego działanie na rzeczywistych przykładach reklamowych.
Dla Odbiorcy Technologii była to z kolei okazja do praktycznego sprawdzenia nowego podejścia do analizy zaangażowania odbiorców.
– Dużą wartością Industry Lab było stworzenie warunków, w których odbiorca technologii może uczestniczyć w rozwoju rozwiązania już na stosunkowo wczesnym etapie i na bieżąco konfrontować je z realnymi potrzebami biznesowymi – mówi Wojciech Pyzel, Digital & Technology Director w Re58.
Wdrożenie nie zakończyło się wraz z programem. Dom mediowy Re58 nadal korzysta z AdHeed Video, również we współpracy ze swoimi klientami.
Startup natomiast pozyskał kolejnych klientów. Jak podaje, w ramach platformy powstało już ponad tysiąc projektów, a przeanalizowano ponad dwa tysiące kreacji.
To właśnie w takich momentach widać, po co potrzebny jest akcelerator. Nie po to, żeby stworzyć kolejną technologię do pokazania na konferencji, lecz żeby umożliwić jej wejście w rzeczywisty obieg biznesowy.
Nie każda innowacja rodzi się w świecie cyfrowym
Ostatnie trzy rundy Industry Lab III pokazują również, że innowacyjność nie ma jednego oblicza.
Wśród projektów znalazły się technologie przemysłowe, rozwiązania energetyczne, systemy monitoringu, technologie materiałowe, rozwiązania dla logistyki czy gospodarki obiegu zamkniętego. W IV i V rundzie wyraźnie zaznaczyły się także projekty związane ze zrównoważonym rozwojem i efektywnym wykorzystaniem zasobów.
Przykładem jest Creative BioLab, uczestnik IV rundy, który rozwija Multibac System – płynny preparat zawierający wyselekcjonowane bakterie ryzosferowe. Rozwiązanie ma wspierać rozwój systemu korzeniowego i aktywność biologiczną gleby.
Tutaj wyzwanie jest zupełnie inne niż w przypadku AI czy oprogramowania. Żywa formulacja wymaga jednoczesnego dopracowania technologii, sposobu produkcji, kontroli jakości, logistyki i przygotowania produktu do różnych rynków.
– Największym wyzwaniem nie było samo dobranie mikroorganizmów. Trzeba było stworzyć płynny produkt, który zachowa odpowiednią liczebność żywych bakterii, będzie możliwy do powtarzalnego wytwarzania i jednocześnie pozostanie prosty w użyciu – mówi Anna Pławińska, mikrobiolożka odpowiedzialna za proces badawczo-rozwojowy.
To również jest rola akceleratora: pomóc uporządkować kolejne etapy drogi do rynku, nawet wtedy, gdy droga ta nie prowadzi przez klasyczny software czy rozwiązanie cyfrowe.
Akcelerator jako tłumacz dwóch światów
Z perspektywy startupu, świat technologii i świat dużego przedsiębiorstwa mogą wyglądać jak dwa różne języki.
Startup myśli o produkcie, technologii i możliwościach jej rozwoju. Firma bierze pod uwagę procesy, koszt, ryzyko, bezpieczeństwo, odpowiedzialność i konkretny efekt biznesowy.
Industry Lab próbuje stworzyć przestrzeń, w której te dwa języki mogą się spotkać.
– Projekty prezentowane w programie są efektem spotkania technologii z biznesem i świetnych pomysłów z doświadczeniem firm znających doskonale konkretne wyzwania rynku i mających świadomość własnych obszarów wymagających „boostera innowacji”. – podkreśla Joanna Juszczyszyn-Klimek.
Dlatego dla akceleratora równie ważne jak wybór przełomowych rozwiązań jest znalezienie dla nich odpowiedniego Odbiorcy Technologii. Firmy muszą być gotowe nie tylko obejrzeć prezentację startupu, ale też poświęcić czas na testy, przekazywać informacje zwrotne i dopuścić nowe rozwiązanie do własnego środowiska.
Historia BinderLess i CAS pokazuje, jak wiele może dać aktywne zaangażowanie odbiorcy. AdHeed Video i Re58 – że współpraca może być kontynuowana po zakończeniu programu. AURITEC – że test może doprowadzić do pierwszego wdrożenia.
W każdym z tych przypadków obie strony coś zyskały.
Startup dostał możliwość sprawdzenia technologii w praktyce, rozwinięcia produktu i zdobycia referencji lub klientów. Odbiorca technologii zyskał natomiast możliwość poznania rozwiązania na wcześniejszym etapie i wpływania na jego rozwój tak, aby lepiej odpowiadało rzeczywistym potrzebom.
DGA – doświadczenie po stronie akceleratora
Za Industry Lab stoi DGA SA – firma działająca od 1990 roku, która łączy doradztwo, rozwój biznesu, projekty szkoleniowe i akcelerację innowacji. Spółka jest pierwszą polską firmą doradczą notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
W obszarze startupów i akceleracji DGA łączy świeżą energię młodych firm z doświadczeniem dużych przedsiębiorstw. To właśnie na styku tych dwóch światów rozgrywa się znaczna część procesu opisanego przez uczestników Industry Lab III.

Program oferował startupom pięć ścieżek rozwoju – od współpracy z Odbiorcą Technologii, przez Poland Prize i przygotowanie do pozyskania finansowania VC, po ekspansję zagraniczną oraz ścieżkę Sector Agnostic. Wsparcie obejmowało również granty do 400 tys. zł w formule equity free.
Akcelerator pełni więc rolę znacznie szerszą niż organizator naboru. Jest przewodnikiem po drodze, na której startup musi kolejno odpowiedzieć na pytania: czy technologia działa, czy odpowiada na realną potrzebę, czy ktoś chce jej używać, czy można ją wdrożyć i wreszcie – czy można ją skalować.
Nowe otwarcie dla zielonych technologii
Industry Lab III dobiega końca, ale praca nad łączeniem innowacji z biznesem trwa.
Obecnie procedowany jest nabór do Industry Lab GREEN – programu, który ma być pomostem między innowacjami rozwijanymi w duchu gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) i modelu ReSOLVE a dużymi przedsiębiorstwami poszukującymi praktycznych sposobów na usprawnienie swoich procesów i wykorzystanie potencjału gospodarki cyrkularnej.

Do programu mogą zgłaszać się startupy rozwijające pomysły związane z ekoprojektowaniem, ponownym wykorzystaniem produktów, komponentów i materiałów, surowcami wtórnymi i odnawialnymi, naprawą, regeneracją i recyklingiem oraz ograniczaniem odpadów i śladu węglowego. Zgłoszenia do II rundy Industry Lab GREEN trwają do 30 września.
Demo Day na Forum Nowego Przemysłu
A tych, którzy chcą zobaczyć efekty akceleracji nie tylko na ekranie, lecz także spotkać startupy i usłyszeć o ich rozwiązaniach bezpośrednio od ich twórców, czeka jeszcze jedno wydarzenie.
Podczas Forum Nowego Przemysłu 14 października odbędzie się Demo Day Industry Lab III.
Część startupów z ostatnich trzech ostatnich naborów zaprezentuje tam swoje rozwiązania szerokiej publiczności.
Bo ostatecznie właśnie tam – poza prezentacją, formularzem zgłoszeniowym i samym programem – rozstrzyga się najważniejsze pytanie: czy innowacja potrafi znaleźć swoje miejsce w rzeczywistym świecie.
Autorka: Ewa Gosiewska
Więcej: www.industrylab.pl
Autorka:
Ewa Gosiewska
Ekspertka ds. Promocji i Public Relations w DGA S.A.
Z DGA S.A. związana od 2026 r., posiada wieloletnie doświadczenie w komunikacji, public relations i promocji, oparte na silnych fundamentach dziennikarskich. Łączy kompetencje redakcyjne z praktyką PR. Odpowiada za działania komunikacyjne i promocyjne w Industry Lab i Industry Lab GREEN.
Swoją karierę zawodową zaczynała jako dziennikarka, współpracując z prasą i telewizją. Rozwijała się jako redaktor prowadzący ogólnopolskich czasopism branżowych oraz portali internetowych, odpowiadając za ich koncepcję, dobór tematów, współpracę z autorami oraz kompleksowe zarządzanie treścią.
W obszarze PR i marketingu zajmowała się m.in. za koordynację i promocję projektów o ogólnopolskim zasięgu. Odpowiadała za realizację działań promocyjnych projektów targowych i eventowych w różnych sektorach – od medycyny, przez przemysł, po automotive czy branżę budowlaną.
W swojej pracy w obszarze PR i promocji koncentruje się na budowaniu spójnych strategii komunikacyjnych, prowadzeniu działań digitalowych oraz wykorzystywaniu nowoczesnych narzędzi, w tym AI. Ceni zespołowość, otwartość na różne perspektywy oraz siłę dobrze opowiedzianej historii. Wierzy, że rozmowy z ciekawymi ludźmi są najlepszą inspiracją.

